28 paź 2014





Co tu dużo pisać.

28 sie 2014

11 gru 2013

Jezu jakie to wszystko depresyjne. Ta zima, ten śnieg, te ulice, te budynki, to morze, ta muzyka, ci ludzie. Ogarnął mnie całkowity bezsens istnienia, ból egzystencjalny wylewa się aż ze mnie. Jakoby mnie nie było. Nie mam siły pchać tego wiatru, nie mam siły na nic. Oddaję ci przestrzeń.

9 lis 2013


Tydzień temu na cmentarzu ksiądz mi powiedział, że jesień jest po to, żeby przyroda mogła odpocząć od życia. Więc pomyślałam, że miło byłoby zapaść w sen zimowy. Nabierać sobie orzeszków, kupić puchową kołdrę, podłączyć się do kroplówki i spać tak aż do wiosny. Ksiądz jednak powiedział, jakby w moich myślach czytał, że ludzie nie mogą tak robić. Nie powiedział, dlaczego.

Ależ mi ostatnimi dniami smutno na świecie. Taka nostalgia mnie ogarnia, rozmyślam o życiu, czytam przygnębiające książki i sprzątam. Do bólu sprzątam. W kółko i znowu, żeby zapomnieć o tym, o czym nie powinnam rozmyślać.

Wiesz jak to jest. Czasami wystarczy jeden impuls. Obraz, słowo, myśl. Cokolwiek. I cały tydzień się pierdoli. A kiedy jest się bezrobotnym, to taki tydzień może się ciągnąć i ciągnąć. Nawet nie wiem, jaki dzisiaj jest dzień.

Potem robi się nagle jakoś tak klarownie. Nie na długo oczywiście. Ale przez chwilę wiem, czego chcę i dokąd idę. W tym momencie jednak jedyne, czego jestem pewna, to to, że chcę mieć męża Niemca.

Depresja oficjalnie rozpoczęta.

7 lis 2013

Znam taki wiersz

Life is short
But it’s the longest thing you’ll ever do
The worst of the curse
Was that your dreams came true
God is a mirror in which each man sees himself
God is a place where you don’t need any help
When I first met you, your face was like snow
What about wherever you wanted to go
Your face, your grace, your lipstick trace
Your case as you put it down
8.17 on the ground
Your faith in a clown
Don’t leave me now
Don’t leave me now


30 paź 2013

Man with a plan

Meet the German guy.



Tegoroczna jesień dupy nie urywa że tak powiem. Miotam się między miasteczkiem na Kaszubach a jarmarkiem w Hamburgu. Także tego.

29 paź 2013

Smutno mi, że Lou Reed nie żyje. Zwłaszcza, że ostatnio odświeżyłam jego dawno zapomniane płyty i śpiewaliśmy razem smutne piosenki. Wesołe również, chociaż nie tak często.